(RSS)
ͳ , , , .

^

: 570:362

(). (Krempna)

.

Krempna

Region: Beskid Dukielski, Dorzecze górnej Wisłoki

Krempna (Krampna) jedna z najstarszych wsi w rejonie Górnej Wisłoki.

Nazwa Krempna pochodzi prawdopodobnie od słowa kram gdyż wieś znajdowała się na handlowym szlaku na Węgry a kupcy często rozkładali tu swoje stragany. Według niektórych nazwa pochodzi od słowa krępy odnoszącego sie niejako do postury mieszkańców.

Założycielem wsi był prawdopodobnie Mikołaj Stadnicki zmarły około 1510 roku. Wieś istniała już w drugiej połowie XV wieku. Zgodnie z przekazanymi z pokolenia na pokolenie informacjami pierwsze zabudowania wsi znajdowały się w pobliżu wsi Żydowskie, lecz zmuszeni przez silnie wiejące wiatry oraz częste napady mieszkańcy przenieśli zabudowania niżej w miejsce gdzie dziś stoi cerkiew.

Nad drzwiami wejściowymi do cerkwi widnieje napis w języku polskim

W Imię Pańskie Amen

Cerkiew Kremska Dekanatu Dukielskiego po pierwszej cerkwi która lat 275 stała rozburzeniu teraźniejsza za IW. Imci x. Maxymiliana, R.K.O. Biskupa Chełmskiego Roku Pańskiego jest wystawiona 1782

z którego można wnioskować, ze już w 1507 roku stała tutaj cerkiew. W tych latach wieś nie była duża ale pewnym jest, że należała w 1510 roku do kasztelana sanockiego Andrzeja Stadnickiego. Po śmierci Stadnickiego jego synowie Marek i Mikołaj podzielili między siebie w 1554 roku dobra swojego ojca. W 1581 roku w Krempnej było 11 gospodarstw.

Miejscowość przez następne wieki dosyć często zmieniała właścicieli. Stadniccy byli właścicielami tych ziem na pewno do 1663 roku gdyż właśnie w tym roku dobra podzielono pomiędzy Aleksandra Tymienieckiego. W końcu XVII wieku dobra żmigrodzkie wraz z Krempną przejęli Wiśniowieccy a od 1725 roku, spowinowaceni z Wiśniowieckimi Radziwiłłowie. Karol Radziwiłł zwany też Panie Kochanku był kolatorem w czasie budowy cerkwi w Krempnej. W 1784 roku sprzedał on dobra żmigrodzkie Józefowi Bobowskiemu. Kolejnymi właścicielami Krempnej byli: Stanisław Grzembski, hrabiowie Stadniccy, rodzina Józefa Barnereithera, Józef Zubrzycki, Józef i Anna Cichońscy. W 1877 roku właścicielem stał się Józef Kalasenty Dankiewicz a potem Jan Lewicki. Od 1890 roku aż do I wojny światowej te dobra były własnością Franciszki Potulickiej. Hrabina Potulicka była też właścicielką części lasów w okresie międzywojennym. W między czasie życie toczyło się własnym torem

W 1650 roku wieś nawiedziła ogromna powódź, wylała Wisłoka zabierając część drewnianych chat oraz nanosząc na pola i pastwiska kamienie oraz muł.

Drugim dokumentem, który potwierdza istnienie wsi o takiej nazwie jest kopia aktu z 6 czerwca 1683 roku, w którym właścicielka Żmigrodu Krystyna Stokowska we wsiach wokół Żmigrodu pozwoliła (parochowi z Krempnej) pobierać z każdego łanu po kopii owsa oraz warzyć piwo. Z tego aktu wynika też, że parochia Krempna i inne sąsiednie powiązane były z kościołem rzymskokatolickim co potwierdza fakt, że biskup przemyski Innocenty Winnicki dopiero w 1690 roku przystąpił do Unii.

Księgi metrykalne zaczął prowadzić w 1761 roku o. Michał Turkowski i w jednej księdze wpisywano zgony i narodziny a już od 1784 roku prowadzono je osobno.

Wg spisu z 1787 roku w Krempnej było 56 domostw, pośród nich była jedna rodzina polska i jedna żydowska.

Do 1799 roku pobliska Kotań była samodzielną parafią jednak w tym roku została przyłączona do Krempnej. W 1880 roku doliczono się we wsi już około 500 mieszkańców a w 1907 ta liczba urosła już do 678 osób.

Do drugiej połowy XIX wieku Krempna była największym ośrodkiem kamieniarstwa na Łemkowszczyźnie. Wyrabiano tam przedmioty codziennego użytku a także nagrobki, pomniki, przydrożne krzyże i kapliczki. Później kamieniarstwo rozwinęło się też w innych wsiach a kamieniarze z Bartnego, Przegoniny, Pstrążnego czy Folusza przewyższyli kunsztem rzemieślników z Krempnej.

Druga połowa XIX wieku wpisała się do historii wsi epidemią głodu i kilku chorób, które zbierały śmiertelne żniwo. W 1849 roku, wraz z przemarszem wojsk rosyjskich na Węgry pojawiła się epidemia cholery. Zmarło wtedy 27 osób. Epidemia cholery powróciła raz jeszcze w 1873 roku uśmiercając 33 osoby. Jakby tego było mało w latach 1853-1855 na Łemkowszczyźnie panował przeraźliwy głód w Krempnej w tych latach z głodu zmarły 22 osoby. W latach 1862-1863 pojawiła się kolejna epidemia, tym razem dyfterytu zmarło 21 dzieci.

Przed I-szą wojną światową, do czasu spalenia większej części wsi przez wycofujące się wojska, Krempna funkcjonowała juz prawie jak małe miasteczko. Istniał urząd pocztowy, był telegraf a część budynków było podłączona do sieci kanalizacyjnej. We wsi działał duży tartak parowy na którego fundamencie w późniejszych czasach została zbudowana szkoła. Jeden z mieszkających Żydów Berger posiadał karczmę na miejscu dawnego ośrodka zdrowia.

Najstarsze wiadomości o istnieniu szkoły pochodzą z 1835 roku kiedy zbudowano szkołę parafialną zlokalizowaną przy drodze do Polan. Do szkoły chodziły razem dzieci z rodzin łemkowskich, polskich i żydowskich. Zgodnie ze szkolna kroniką w 1870 roku nauczycielem był miejscowy diakon. Do tej szkoły uczęszczało 70-90 dzieci. Podczas I wojny światowej, budynek szkoły (podobny do innych) został spalony.

W 1914 roku wybuchła I wojna światowa zarządzono powszechna mobilizację. W Krempnej, 2 sierpnia od rana do cerkwi przychodzili wyspowiadać się mężczyźni powołani do wojska. W całej wsi był płacz z powodu rozstań (dla niektórych na zawsze). Do wojska był nawet powołany jako Feldkurat (kapelan) o. Stefan Gajda jednak ze względu na słabe zdrowie został zwolniony. W tym czasie rozpoczęły się też aresztowania między innymi duchownych, którzy zostali posądzeni o zdradę. Dnia 6 września aresztowano o. Gajdę. Około godziny 9-tej kiedy ludzie zaczęli schodzić do cerkwi, na plebanię przyszło 8 żandarmów, którzy aresztowali duchownego. Przeprowadzono również rewizję pomieszczeń. Odwieziono go na posterunek żandarmerii w Żmigrodzie a potem do Starostwa w Jaśle. Tego samego dnia aresztowano też o. Mariana Miszkowskiego parocha z Rostajnego. Obaj siedzieli w jednej celi w Jaśle przez dwa tygodnie. W Krempnej aresztowano Stefana Popowczaka i Aleksa Fedika a kilka dni później Hrycia Kobielaka i Hrycia Kuszwarę. Tych dwóch ostatnich wypuszczono lecz pozostali poprzez pobyt w areszcie w Jaśle znaleźli się w taborze kolejowym zmierzającym do obozu w Tallerhoffie. Ojciec Gajda został zwolniony z obozu 1 marca 1915 roku. Stamtąd został przewieziony w okolice Stryja gdzie przebywał do maja 1917 roku. Żona o. Gajdy po zajęciu Krempnej przez wojska rosyjskie wyjechała w okolice Sanoka a gdy one zaczęły wycofywać się z tych terenów pod naporem ofensywy wyjechała na wschód. Do Krempnej wróciła z początkiem lipca 1918 roku.

Wycofujące się w 1914 roku pod naporem Rosjan, wojska austriackie ewakuowały mieszkańców w okolice Żydowskiego zabierając cały inwentarz oraz paląc większość zabudowań wsi (została spalona cała górna część Krempnej począwszy od leśniczówki). Spłonęło też kilka chat w dolnej części wsi oraz uszkodzono budynki plebani.

Część z mieszkańców, którzy opuścili Krempną powrócili w swoje rodzinne strony z początkiem 1918 roku. Na nieszczęście nie dopisała im pogoda i duży mróz, który pojawił 22 i 29 czerwca zniszczył i tak skromnie zapowiadające się plony. Jako pomoc w odbudowie zniszczeń wojennych mieszkańcy otrzymywali asygnaty na drzewo z okolicznych lasów, które przeznaczano na odbudowę domostw i gospodarstw. Krempna po wojnie odbudowała się dosyć szybko, wokół było dużo lasów a na miejscu działał duży tartak.

Do wojny nauka odbywała się na starej plebani, która jednak podczas wojny została zniszczona. przed wojną zakupiono we wsi stare obejście z parcelą lecz nie zdążono rozpocząć remontu. Podczas wojny ten budynek został spalony a na jego miejscu po wojnie wybudowano dom ludowy, który od 1920 roku w części funkcjonował jako tymczasowa szkoła z polskim językiem wykładowym.

W 1926 roku miała miejsce w Krempnej wizytacja kanoniczna przeprowadzona przez ks. Włodzimierza Wengrynowicza. O. Wengrynowicz odwiedził najpierw Kotań a następnie, 24 lipca przybył do Krempnej. Odprawił mszę wieczorną a na drugi dzień Służbę Bożą. Nie była to pierwsza wizytacja kanoniczna, wcześniej wizytatorzy byli w tutejszej cerkwi w 1833 roku, w 1908 roku oraz w 1921 roku.

w 1928 roku w nie tylko w okolicach Krempnej ale na całej Łemkowszczyźnie nasilił sie proces konwersji na prawosławie. O ile w sąsiedniej Kotani na prawosławie przeszło ponad połowa mieszkańców to w Krempnej było to zaledwie kilka osób.

W styczniu 1929 roku powstała w Krempnej spółdzielnia Zgoda natomiast w lutym tego samego roku przyszły bardzo silne mrozy jakich nie pamiętali najstarsi mieszkańcy, temperatura przez wiele dni dochodziła do -38 stopni celsjusza. Z powodu tak mroźnej i bardzo długiej zimy zbiory znów były bardzo marne.

W połowie 1929 roku po pierwszy przyjechał do wsi inżynier Stanisław Zembal wraz ze swoimi pomocnikami by wykonać pomiary przed planowaną komasacją gruntów. Pola w Krempnej były tak poszatkowane, ze nie sposób było gospodarować w sposób racjonalny. W 1930 roku ruszyły prace związane z komasacją gruntów. Przy okazji komasacji rozpoczęto też proces klasyfikacji krempskich gruntów. Do tej operacji krempnianie wybrali jednego człowieka z Myscowej i jednego z Kotani. Cały proces komasacji gruntów przy nielicznych aczkolwiek burzliwych sprzeciwach (odwołania do Krakowa i Warszawy) trwał kilka lat kończąc się pomyślnie w styczniu 1933 roku wizytą inżynierów Zembala i Wanica delegowanych przez Powiatowy Urząd Ziemski.

W 1930 roku odbywały się wybory do Sejmu i Senatu. W innych rejonach Łemkowszczyzny, Łemkowie głosowali często na kandydatów pro-ukraińskichw Krempnej zagłosowali jednak mieszkańcy na kandydata z urzędującego obozu władzy bo innego kandydata nie było.

W 1933 roku zbankrutowała spółdzielnia Zgoda. Wystawiono na licytację jej majątek czyli budynki i resztki towarów. Licytacja, która odbyła się w obecności komornika ze Żmigrodu prowadzona była przez Dymitra Bowankę oraz kupca ze Żmigrodu Ribela. Jako pierwszy został sprzedany budynek spółdzielni, kupił go za 120 $ N. Sardera by wkrótce sprzedać go z zyskiem, za 165 $ mieszkańcom Żydowskiego, którzy rozebrali go i przenieśli do swojej wsi otwierając w nim szkołę. Pozostałe dobra pozostałe po spółdzielni, na dwóch kolejnych licytacjach rozkupili mieszkańcy Krempnej oraz okolicznych wiosek.

Jako, że Krempska spółdzielnia należała do nadrzędnej organizacji spółdzielców we Lwowie w celu oficjalnej likwidacji spółdzielnie przyjechał rewizor Kohut. Jednak likwidacji i tak juz nie funkcjonującej i rozsprzedanej spółdzielni nie przeprowadził gdyż odpowiedzialny za dokumentację i sprawy spółdzielni Petro Popowczak nie udostępnił mu żadnych dokumentów. Oburzony takim obrotem sprawy wrócił likwidator do Lwowa z niczym, odgrażając się, że wyciągnie z tego konsekwencje.

Po rozebraniu budynku spółdzielni, nie było już czytelni, nie było już sali gdzie odbywały się zabawy taneczne i nie było też sali, w której przedstawienia dawał miejscowy teatrzyk. Były plany by kupić budynek lub postawić go od podstaw lecz na przeszkodzie stawał brak pieniędzy.

Na przełomie 1933 i 1934 roku w szkole w Krempnej nastąpiły zmiany personalne, które zwiększyły wpływy polskie umocniły proces polonizacji. Na miejsce krempskiego nauczyciela Edwarda Soćki przeniesionego (pod przymusem) w okolice Jasła do Krempnej przybył z Grabiu nauczyciel Jan Kowalski. Był bardzo aktywnym nauczycielem, organizował młodzieży łemkowskiej czas jednak z uporczywym uwzględnianiem elementów polskich. Na początku swojej działalności zorganizował uczniom wycieczkę do Krakowa połączoną ze zwiedzaniem Wawelu. Przy tej okazji wycieczka z Krempnej brała udział w uroczystościach 250-lecia zwycięstwa Jana III Sobieskiego nad Turkami pod Wiedniem.

Z końcem 1933 roku wtajemniczona część wsi emocjonowała się kradzieżami w cerkwi. Zauważono, że ktoś mając podrobione klucze do cerkwi i cerkiewnej skarbonki wykradł z niej 187 zł i 20 groszy. Złodziej nie kradł wszystkich pieniędzy lecz tylko drobne by nikt nie spostrzegł jego działań. Zawiadomiono policję, która jednak prawie przez trzy miesiące nie potrafiła ustalić żadnych szczegółów. Pod koniec grudnia stwierdzono z całą pewnością, że pieniądze giną w małych ilościach z tacy pomiędzy Służbą Bożą a Weczirnią. Postanowiono przed świętami ukryć w cerkwi dwóch mężczyzn, którzy pozostali w niej po skończonej Służbie Bożej czekali do wieczora ale złodziej się nie pojawił. Na Rizdwo (Boże Narodzenie) po Służbie Bożej wysłano na straż prowizora Wasyla Kobielaka, który koniecznie chciał złapać złodzieja na gorącym uczynku. Podczas warty w cerkwi, zauważył, ze bardzo dziwnie zachowuje się Iwan Fedak, dzwonnik tutejszej cerkwi, który gorączkowo rozglądał się po plebani i wypytywał o księdza. prowizor pełnił swoją służbę pod dzwonnicą pozostawiając drzwi do cerkwi nie zamknięte na klucz lecz przymknięte. Po chwili zobaczył, że do zamka drzwi ktoś próbuje włożyć klucz bądź wytrych ale kiedy złodziej zorientował się, że cerkiew jest otwarta wyciągnął swój klucz i zaczął uciekać. Kobielak wybiegł za nim i tu dowiedział się od przechodzącej Ewy Kuszwary, że faktycznie był to Fedak, który prosił ją by go nie wydała. O całej sytuacji szybko dowiedziała się policja robiąc rewizję u Fedaka, jednak nie znaleziono u niego kluczy. Po rewizji, aresztowano go, przesłuchano a na drugi dzień przewieziono da sądu, do Żmigrodu. Na początku lutego 1934 roku zapadł wyrok skazujący go na pół roku w zawieszeniu jednak nie zasądzono zwrotu brakującej kwoty gdyż nie złapano go na gorącym uczynku.

W Krempnej, w wyniku starań niedawno przybyłego komisarza Straży Granicznej Stanisława Dragana rozpoczęto w 1934 roku budowę strzelnicy. Swoich starań do powstania tej inwestycji dołożył także sołtys Iwan Reszetar. Przy budowie strzelnicy pracowali mieszkańcy, którzy za pracę otrzymywali wynagrodzenie w pieniądzu bądź w zbożu. Budowę zakończono dosyć szybko a na jej otwarcie przybyło bardzo dużo oficjalnych gości ze Żmigrodu i Jasła a nawet był obecny zastępca starosty jasielskiego. całość uwieńczyła zabawa, która trwała do białego rana.

Czerwiec i pierwsza połowa lipca 1934 roku to katastrofalne susze. Łąki i pola wyglądały jak na jesień po sianokosach bez śladu życia. W połowie lipca zaczęły padać deszcze, które początkowo dawały nadzieję na uratowanie przynajmniej małego ułamka procenta spodziewanych plonów, niestety deszcze przerodziły się w ulewy i zaczęła się powódź. Padało tak obficie, że Wisłoka wystąpiła z brzegów i dotarła aż do drogi przy cerkwi. W niektórych miejscach wody było ponad metr. Natychmiast zarządzono zbiórkę na pomoc poszkodowanym utworzono komitet niesienia pomocy poszkodowanym w skład którego wszedł sołtys, ksiądz i nauczyciel.

Jesień roku 1934 upłynęła pod znakiem wyborów do rad gromadzkich. Był to czas gdzie nasiliły się dążenia polonizacyjne. w tym też czasie starostwo nakazało rozwiązanie lokalnego oddziału Proświty. Przeciwko tej decyzji próbowano odwoływać się w Krakowie a nawet pisano list do marszałka Piłsudskiego ale nic nie wskórano. Po tych działaniach zaostrzył się konflikt pomiędzy mieszkańcami a juz otwarcie określającym swoje działania polonizacyjne komisarzem Straży Granicznej Draganem, który nawet dopuścił się zastraszania miejscowych wywózką do Berezy Kartuskiej.

W szkole również coraz bardziej widoczne i coraz bardziej otwarte były działanie zmierzające do polonizacji. Miejscowy ksiądz pożyczał dzieciom książki religijne w języku ukraińskim co nie podobało się wspomnianemu wcześniej nauczycielowi Janowi Kowalskiemu, który zapowiadał nawet dzieciom, że jeśli będą przynosić te książki do szkoły to on je spali.

Podczas wakacji letnich w 1935 roku, wokół strzelnicy został zorganizowany Obóz Straży Przedniej z Krakowa, w którym udział wzięło prawie 220 dzieci z całej Polski. Podczas prawie miesięcznego pobytu zapraszano Łemków na tzw. zabawy przy ognisku jednak mało kto z tych zaproszeń korzystał.

W 1933 roku z inicjatywy wójta, Iwana Reszetara rozpoczęto budowę nowej szkoły z trzema klasami oraz mieszkaniami dla trzech nauczycieli. W 1936 roku, naukę w nowym budynku szkoły rozpoczęło 90 uczniów.

W 1935 roku prócz trwającej budowy szkoły, rozpoczęto też budowę budynku Straży Granicznej oraz rozpoczęto budowę szosy do Kotani.

14 listopada 1935 roku, w dzień patronów cerkwi św. Kosmy i Damiana odbył się w Krempnej jesienny zjazd duchowieństwa dekanatu dukielskiego. Gościł tutaj Apostolski Administrator Łemkowszczyzny Bazyli Maściuch. Powitany został przez sołtysa oraz w imieniu szkoły przez Annę Kohut. Po Służbie Bożej odprawionej w obecności księży z Myscowej i Zyndranowej samochodem odjechał do Rymanowa Zdroju.

Przez pierwszą połowę 1936 roku trwały intensywne prace przy ośrodku obozowym przy strzelnicy gdyz na wakacje letnie do Krempnej miało przyjechać blisko 800 młodych ludzi z całej Polski.

Do rozpoczęcia II-giej wojny światowej Łemkowie z Krempnej oraz Polacy z Krempnej oraz sąsiedniej Huty Krempskiej mimo drobnych zatargów żyli w zgodzie. Sytuacja diametralnie zmieniła się po wybuchu II wojny światowej.

7 września ciężkie boje z nacierającymi od południa niemieckimi kolumnami pancernymi toczył tu batalion Obrony Narodowej Rzeszów

Po wkroczeniu wojsk niemieckich w 1939 roku do wsi przybyła delegacja ukraińska, która szybko założyła organizację nacjonalistyczną. Do okolicznych urzędów i szkół wprowadzono język ukraiński a posterunek policji obsadzono 12 ukraińskimi funkcjonariuszami pod dowództwem niemieckiego komendanta.

Od 6 października 1944 roku do 14 stycznia 1945 roku, Krempna znajdowała się bezpośrednio przy linii frontu po stronie niemieckiej. We wsi stacjonowały duże oddziały Wehrmachtu, które wieś opuściły dopiero 15 stycznia 1945 roku.

Zaraz po wojnie wyremontowano budynek częściowo zniszczonej szkoły jednak w lipcu 1946 roku strawił go pożar wraz z pobliskim komisariatem po podpaleniu przez podziemie ukraińskie. Z pożaru ledwo z życiem uszła mieszkająca w szkole nauczycielka p. Szyszlak. W tym czasie rozpoczęła się tragedia miejscowych Łemków, w 1945 część z nich została deportowana na wschód a reszta w rezultacie Akcji Wisła wywieziona została na tzw. ziemie zachodnie. Wieś stała się wsią polską. W latach 1947/1948 zajęcia w szkolne z własnej inicjatywy prowadził Jan Reszetar dopiero w 1948 roku skierowano do Krempnej dyplomowanego nauczyciela a zajęcia do 1959 roku odbywały się w prowizorycznie przystosowanym budynku.

Wysiedlenia z Krempnej uniknęły tylko cztery rodziny oraz unicki ksiądz Jan Wysoczański. Po 1947 roku odprawiał on w cerkwi nabożeństwa dla Polaków, którzy zasiedlali Krempną oraz mieszkańców Huty Krempskiej. W 1956 roku rozpoczęły się powroty Łemków do rodzinnej Krempnej i ksiądz Wysoczański za zgodą władz rozpoczął odprawianie mszy unickich jednocześnie odmawiając posługi w obrządku rzymskokatolickim. W 1957 roku Ordynariusz przemyski utworzył z cerkwi w Krempnej filię parafii w Desznicy i polecił księdzu Alfredowi Mastejowi przejąć opiekę nad Krempną i Kotanią.

Między oboma duszpasterzami dochodziło do nieporozumień co było na rękę władzom powiatowym. Pod pretekstem złego stanu technicznego w 1962 roku cerkiew zamknięto. W 1967 roku ks. Stanisław Karabin z Desznicy apelował w Kurii Biskupiej, że cerkiew niszczeje, jest zalewana przez nieszczelny dach; jednak władzom nie spieszyło się z remontem a tym bardziej ze wznowieniem regularnych mszy w jednym bądź drugim obrządku.

Z inicjatywy ks. Karabina i przy pomocy kilku mieszkańców Krempnej wybudowano w pobliżu cerkwi kaplicę polową co spotkało się z niezadowoleniem władz i karami administracyjnymi.

Wkrótce pojawiły się plany przeniesienia cerkwi do skansenu w Sanoku jednak udało się ten zamiar udaremnić.

W 1969 roku ks. biskup Ignacy Tokarczuk ustanowił w Krempnej samodzielną parafię, którą 7 lipca tego roku objął ks. Kazimierz Piotrowski. On to rozpoczął ponowne starania o otwarcie cerkwi i rozpoczęcie remontu bez skutku, na dodatek Wydział d/s. Wyznań Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie nie zatwierdził nominacji księdza Piotrowskiego na proboszcza. Mimo problemów jakie sprawiały władze ze znalezieniem chociażby kwatery ks. Piotrowski nadal starał się wykonywać swoje obowiązki. Mimo różnicy wyznań znalazł w końcu kwaterę u jednego z łemkowskich gospodarzy. W grudniu 1970 roku delegacja mieszkańców, która udała się do Powiatowej Rady Narodowej w Jaśle w końcu uzyskała obietnicę rychłego udostępnienia świątyni. Wkrótce rozpoczęto starania o zgodę na remont świątyni i już 25.12.1971 udało się odprawić pierwszą mszę prace remontowe zakończono w czerwcu 1972 roku.

Pod koniec lat sześćdziesiątych wzniesiono na Wisłoce zaporę wodną tworząc sztuczny, niewielki zalew wokół, którego jak grzyby po deszczu powstały brzydkie i jeszcze brzydsze ośrodki wypoczynkowe.

Pod koniec lat 80-tych grupa miejscowych społeczników wraz z uczniami starszych klas szkoły podstawowej zaopiekowała się niszczejącym cmentarzem wojennym nr 6 na tzw. Łokciu nad Krempną. Pierwsze prace polegały na wycinaniu ogromnych krzaków, chaszczy i traw porastających cmentarz. W tych pracach pomagali WOP-iści z Ożennej. Z Zebranych lokalnie pieniędzy udało się wykonać pierwsze murarskie prace zabezpieczające. Gdy zabrakło własnych środków postanowiono zainteresować odbudową ambasadę austriacką w Warszawie. Dosyć szybko znalazły się pieniądze i rozpoczęły się prace przy odbudowie cmentarza. 28 lipca 1990 odbyły się bardzo duże uroczystości ponownego poświęcenia cmentarza. Podobno w tej uroczystości wzięło udział ponad 4000 mieszkańców i gości z kraju i z zagranicy.

W latach 2001 2004 powstał nowy kościół parafialny. Dotychczas używana cerkiew połemkowska była zbyt mała, by pomieścić wszystkich uczestników liturgii w niedziele i święta. Obecnie nowy kościół już służy społeczności wiernych od dnia jego poświęcenia co miało miejsce 14 listopada 2004. Aktu poświęcenia dokonał Ks. Bp. Kazimierz Górny.

Warto poszukać i zobaczyć:

- dawna cerkiew greckokatolicka pod wezwaniem śś Kosmy i Damiana (obecnie kościół katolicki pod wezwaniem świętego Maksymiliana Kolbego)

- cmentarz parafialny przy drodze do Kątów

- cmentarz wojenny nr 6 na wzgórzu Łokieć nad Krempną

- nowy budynek dyrekcji Magurskiego Parku Narodowego oraz Ośrodka Edukacyjne i Muzeum MPN

- zalew i zapora na Wisłoce

- krzyże i kapliczki przy drodze do Żydowskiego

- Magurski Park Narodowy

: [2005 .]

Krempna Wieś letniskowa, założona w XVI w. W otoczeniu małego zalewu na Wisłoce znajduje się kilka ośrodków wypoczynkowych zakładów pracy. Zabytkowy kościół drewniany z XVII-XVIII w. i stare chaty z XIX w. Na wzgórzu nad Wisłoką cmentarz austriacki z I wojny światowej.

:

Krampna [Ru] Krempna [Polish]

Jaslo District, present day SE Poland

Lemko Surnames cited by Krasovs'kyj from 1787 Austrian Cadastral Records

Bendas / Bendasz

Bowanko / Buwanko / Bovanko

Haleczko / Halechko

Haszczyk / Hashchyk ( 3 families)

Hudak / Chudak

Dyczko / Dychko ( 4 families)

Zozula / Zazula / Zozulja

Kobelak / Kobeljak

Kobylak / Kobyljak ( 5 families) [same as above??]

Kogut / Kochut ( 3 families)

Krywczycki / Kryvchyts'kyj

Kuczwara / Koczwara / Koszwara ( 4 families)

Lygus / Ligus

Malinowsi / Malynovs'kyj

Marczak / Marchak

Marko

Myrdysz / Myrdysh

Myszkowski / Myshkovs'kyj

Palayda / Palajda

Platko ( 3 families)

Popowczak / Popovchak ( 6 families)

Proczko / Prochko ( 3 families)

Puchyr / Puchir / Pukhyr ( 2 families)

Syplak / Sypljak ( 2 families)

Staszczyk / Stashchyk

Fil / Fill / Fil'

Chomiak / Homiak / Khom'jak

Cymko / Cimko / Tsymko

Czakolsz / Chaklosh

Szkwir / Shkvir (2 families)

Parish Data: [from Blazejowskyj and Iwanusiw]

The church was Saints Kosmas and Damian [1782] [still standing]

The wooden church was renovated in 1893 and in 1930. The village was burned after WW-II but the church escaped unscathed.

According to an inscription over the main door in the church it is written that a church existed in Krampna in 1507. O. Ivan Vysochans'kyj took care of the people in Krampna from 1946 until he died in 1979 and celebrated in the church itself until 1957.

In 1785 the village lands comprised 21.91 sq km. There were 440 Greek Catholics 0 Roman Catholics and 6 Jews

1840 625 Greek Catholics

1859 639 Greek Catholics

1879 468 Greek Catholics

1899 630 Greek Catholics

1926 480 Greek Catholics

1936 535 Greek Catholics

The village was incorporated in to the Lemko Apostolic Administration in 1934

In 1936 there were 1391 Roman Catholics 3 Jews and 306 Orthodox in the area

Filial church located in KOTAN 3 km away

The village HUTA KRAMPS'KA 1.5 km was served by the priest

:

.

: beskid-niski.pl
: beskid-niski.pl
[2003..2006 .]
  .  ' 1778 . [ .   '      .  ³ -
. (+)

? !

1975 2017 . (, , )


: 1119

: 24.03.2015


i ii, ii
Ctrl+Enter.